Świątecznie mi...
Hej hej hej...
Wiem miało być o pokoju Julki,ale nie mam weny ostatnio na wizję lokalną,zresztą młoda nie bardzo ma ochotę sprzątać,więc sami rozumiecie.
Jak u Was z klimatem świątecznym,tak tak niektórzy powiedzą listopad jeszcze,kobiecie odbiło o świętach nadaje....
A ja uwielbiam święta i w tym roku postanowiłam zacząć wcześniej szyć ozdoby(w zeszłym się nie wyrobiłam).
Pierniki już były :)
I tak na spokojnie coś na choinkę już mam:)
Takie aniołki szyję już od dwóch lat i co roku potrafią mnie oczarować swoim wyglądem.
Oto ja mądra kobieta pogrzebałam coś z fotkami i znak wodny mi nie wyszedł:(
Ale co tam nie będę się przejmować,następnym razem pójdzie lepiej- hihi.
To nie wszystko co mam zamiar zrobić(pomysłów mam w głowie mnóstwo) ,ale same wiecie jak to jest z czasem.....
Szyję,dłubię tylko kiedy się da,więc tempo powstawania moich prac jest ślimacze.
Mam nadzieję że choć troszkę was natchnęłam i zaraziłam oczekiwaniem na święta....
Pozdrawiam KUSIA:)








Komentarze
Prześlij komentarz