Truskawkowo-Aniołkowo:)
Sezon truskawkowy rozpoczęty,niestety ze względu na pogodę ich słodyczą nie cieszyliśmy się zbyt długo.Mam nadzieję że jeszcze słoneczka się doczekamy i słodkich czerwonych truskawek spróbujemy:)!!!!
Swoją drogą wspominając troszkę,pamiętam ja za dzieciaka zawsze z babcinego ogródka zjadałam pierwszą truskawkę która była dojrzała.To były fajne czasy.....
Jak to miło było wyjść na ogród i zerwać z krzaczka porzeczkę czy agrest lub winogrono które pięło się po domu.Bardzo często otwierałyśmy z siostrą okno wspinałyśmy się na parapet i rwałyśmy winogronko które wisiało za oknem:)Teraz niestety mieszkam w bloku i o winorośli pnącej się za oknem mogę pomarzyć.Wszystko trzeba kupować,a smak już nie ten sam....No ale jak się nie ma co się lubi ,to się lubi co się ma- ha ha ha
Teraz przedstawiam kolejnego Anioła którego uszyłam w zeszłym tygodniu.To prezent na dzień dziecka,dla mojej sąsiadki.
I znów poszłam róż,no cóż robić jak takie zamówienie było:)
Mam nadzieję że się spodobał:)
Pozdrawiam KUSIA:)

Komentarze
Prześlij komentarz