Lawendowo (fioletowo) mi...

Fiolet zawładnął moją głową i mieszkaniem:)
Szyjąc dodatki do Julkowego pokoju zakochałam się w tym fiolecie w białe kropeczki.
Po szyciu i zrobieniu pele-mele zostało mi się sporo tej tkaniny i tak powstały ozdoby do naszego pokoju.
Coś na stół:


Coś na kanapę:

Niby tylko poduszki z serduszkami,niby takie zwykłe,ale dają dużo uroku.
To pierwsze podszewki które zapinają się na zamek (oj natrudziłam się z tym zamkiem:).
Całość uzupełniają inne fioletowo-lawendowe dodatki:


A tego aniołka w kuli znalazłam w sklepie na dnie kosza na wyprzedaży.
Aż dziw ze nie był zbity(tylko troszkę szkło jest porysowane),uwiódł moje serce, pomyślałam że to przeznaczenie i musi wrócić z nami do domu:)
Kosztował całe 4 złote:):):)
I jak może już dostrzegłyście udało mi się zdobyć tace do kompletu moich lawendowych ramek,o których pisałam wcześniej.
Niestety jakość zdjęć nie powala,próżno szukać w naszym pokoju dobrego światła:(
Ale mam nadzieję,że nie wyszło źle...:)
Pozdrawiam KUSIA:)

P.S Dziękuję wszystkim którzy tu zaglądają,tym którzy są stałymi gośćmi mojego bloga i Tym którzy trafili tu przypadkowo.



Komentarze

Popularne posty