Zamówienie telefoniczne...
Tak to było właśnie zamówienie telefoniczne,Pani dotarła do mnie pocztą pantoflową.Uzgodniłyśmy wymiary, wysłuchałam oczekiwań i zaczęłam działać.
Zamówienie składało się z pledu na narożnik,dwóch poszewek na poduszki,bieżnika na stół i 6 poduszek na krzesła.
Wszystko to ,no może prócz bieżnika,miało chronić meble i poduszki przed pieskami.
Jednak nie było łatwo,szczególnie z poduszkami na krzesła, wiecie ciężko bez wykroju,dotarł do mnie przez znajomą,ale niestety nie był do końca równy,a krzesła widziałam tylko na zdjęciach i musiałam szyć na wyczucie.Wyszło ponoć idealnie.
Miałam wolną rękę co do materiału miał być tylko w odcieniu brązu,więc mogłam poszaleć-hihi.
Udało mi się znaleźć niedrogi materiał obiciowy,gruby,gęsto tkany.
I tak oto powstała kolekcja ochraniaczy w brązie :):):)
Pled podszyty jest polarem pod kolor materiału.
Całość wykonana przed Wielkanocą,jeszcze zające u nas gościły.
Poduszki z lotu ptaka,a raczej z krzesła:)
Jak dało się zauważyć poszłam grubo z pikowaniem,wszystko w romby:)
Pomyślałam że jeśli narzutka będzie pikowana to reszta aby do siebie pasowała też taka musi być.
Całości uroku dodaję troszkę jaśniejsza lamówka.
I jak widać na załączonych zdjęciach nie zawsze szyje kolorowo dla dzieciaczków:)
Czasem uda też mi się stworzyć coś dla dorosłych.
Całość podobała się nowej właścicielce,mam nadzieję że długo posłuży.
Pozdrawiam KUSIA:)










Komentarze
Prześlij komentarz