Wiosennie mi....
Hej ho hej ho,czy zagląda tutaj ktoś????
Oj opuściłam się i to bardzo,ale dopadł mnie zwyczajny brak czasu.Niby dzień jest dłuższy i można dłużej posiedzieć,ale mi czas umyka przez palce.
Już rozpoczął się kolejny tydzień za chwilę święta,a ja ciągle w tyle...:)
W miedzy czasie odkurzyłam rower(jak słoneczko pięknie świeciło) i obrałam kurs na pasmanterię, była wyprzedaż z powodu likwidacji.Niestety nie kupiłam tego co chciałam,ale udało mi się dostać wełnę parzoną.
Mam zamiar z niej uszyć cienkie czapki i kominy na wiosnę dla Julki i jej przyjaciółki,a jak coś zostanie to planuję komin dla siebie.
I choć Jula nie jest do końca zadowolona z koloru (ciemny popiel),to jakoś udało mi się ją przekonać kolorowym akcentem na czapie.
No właśnie szarość ostatnio mnie dopadła ,wiosna za pasem a ja dostałam fazę na ten kolorem.Mam w głowie nowe pomysły na szare poszewki dla siebie i do pokoju Julki.
Postanowiłam ostatnio zrobić gipsowe domki,tyle ich teraz widać w różnych wnętrzach i zwyczajnie wpadły mi w oko.
A że kiedyś nazywano mnie Basia-sama:),wykon był w 100% mój.
Niestety nie wszystkim się one podobają,mój mąż nie mąż nazywa je głazami-hihi.
Ostatnio stanęły na kominku,jego reakcja(bezcenna oczywiście): teraz tam przestawiłaś te głazy:)
A ja je lubię i choć nie od początku urzekła mnie ich faktura,teraz jestem z nich dumna :-P
No tak i czas tak szybko leci,przegapiłam nawet to że już rok minął od mojego pierwszego wpisu,i choć liczba postów nie powala,to jest to mój mały osobisty sukces że ktoś tu zagląda.Dziękuję i przy odrobinie czasu postaram się zorganizować rocznicowe(po rocznicowe) prezenty dla Was,może ktoś będzie chętny.
A na dziś to wszystko.
POZDRAWIAM KUSIA:)







Domki sa śliczne. Jest w nich cos miłego. Może to i glazy, ale przewiazanie ich sznureczkiem pokazuje subtelną duszyczke tworcy... bardzo inspirujacy pomysl!
OdpowiedzUsuń